Książki, książeczki, książunie, czyli co czytać z trzylatkiem.

Książki, książeczki, książunie… Wiecie, że jednym z pierwszych zdań, jakie Jul wypowiadał zaraz obok „Mama piciu” i „Daj am!” było „Tata citaj!”? Książki są obecne w jego życiu od zawsze. Miał jakieś 3 miesiące, gdy położyłam się obok niego na łóżku i zaczęłam mu czytać pierwszą książeczkę. Wówczas wydawało mi się to zupełnie dziwne, bo […]

Szamańskie sposoby na przeziębienie

Zrobiłam wczoraj na Instagramie takie małe okienko życia – no tak bym je nazwała. Zapytałam Was o magiczne sposoby radzenia sobie z życiem przy pierwszych objawach przeziębienia. Liczba odpowiedzi przeszła moje najśmielsze oczekiwania, serio! 523 osoby postanowiły podzielić się ze mną swoimi sposobami na rozkładające człowieka przeziębienie. Super sposoby, patenty na cwaniaka, hity medycyny ludowej […]

2020, you fucking bustard!

Kiedyś pisałam namiętnie pamiętniki. Pamiętam, że najlepsze teksty tworzyło się pod wpływem silnych, negatywnych emocji. No wiecie, jak chłopak mnie nie chciał, czy jak się z mamą pokłóciłam, czy pałę w szkole złapałam. Wszystkie moje dramatyczne wspomnienia przepadły w tajemniczych okolicznościach, gdy ojciec postanowił sprzedać nasze mieszkanie. Wraz z piwnicą rzecz jasna. Co się stało […]

Akcja adaptacja. Akcja akceptacja.

Chciałby człowiek uchronić dziecię swoje przed całym złem tego świata, kolorować to, co szarobure, a ścieżki, którymi kroczy polewać lukrem. Ach, gdyby można tak było pokazywać tylko bajki, w których nie ma złego wilka, a na śniadanko dawać głównie pączki z czekoladą. Chuchasz i dmuchasz, ograniczasz cukier, przetrząsasz internetowe fora w poszukiwaniu wieści o mądrych […]

O ciążowym mózgu, a raczej jego braku

Zmartwiona stanem swojego umysłu w obliczu zaawansowanej ciąży (a raczej hmmm… jak by to ująć? brakiem mózgu?), postanowiłam zgłębić nieco temat zmian, jakie zachodzą w środku mojej głowy na tym wspaniałym etapie życia. Pomyślisz: „Matko kochana, co nią tak szarpnęło, że rzuciła się na artykuły amerykańskich naukowców?! Desperatka jakaś”. Ano wyobraź sobie, że idziesz do […]

Wyprawka dla… no właśnie, dla kogo?

Tematem dzisiejszej rozprawy będzie chwytliwe hasło „wyprawka dla noworodka”. I nie oszukujmy się – ile przyszłych mam, tyle skrajnych opinii o potrzebnych, czy zbędnych gadżetach dla ich potomstwa. Spróbuj którejś ciężarnej zadać pytanie w stylu: ej, a po co Ci podgrzewacz do chusteczek?? Gwarantuję Ci, że dostaniesz w odpowiedzi przynajmniej 3 bardzo rzeczowe argumenty, i […]